Show Menu

Groteska by

Groteska

kategoria estetyczna funkcj­onująca w plastyce, muzyce, filmie, litera­turze, teatrze, którą charak­ter­yzuje upodobanie do przery­sowań, posług­iwania się formami ekscen­try­cznymi, fantastyką i baśnio­wością oraz mieszanie ich ze świato­pog­lądem opartym na zdrowym rozsądku. Cechuje ją prowok­acyjny stosunek do świata i chęć polemiki z tradycją.

Cechy:

tendencja do deformacji rzeczywistości
fantastyka, upodobanie do form osobli­wych, ekscen­try­cznych, karyka­tur­alnych, epatowanie brzydotą;
absurdalność, zaburzenie związków przycz­yno­wo-­sku­tko­wych, alogic­zność;
hiperbolizacja i deformacja;
niejednorodność stylu;
przemieszanie kategorii estety­cznych, takich jak tragizm i komizm, patos i wulg­arność;
parodystyczny stosunek do konwencji litera­ckich.

Terminy powiązane

Paro­dia, kary­kat­ura, iron­ia.
Wszystkie kojarzą się z żartem, lecz mają różne cechy i inaczej przeja­wiają się w utworach litera­ckich. Nie chodzi tu zresztą tylko o udowod­nienie, że zna się termin­ologię – dokład­niejsza analiza cech każdej z metod pokazy­wania rzeczy­wis­tości pozwoli pogłębić rozważ­ania. Na przykład groteska to nie tylko deformacja świata, ale też jego nielog­icz­ność, zabawa z konwen­cjami litera­ckimi, eksper­ymenty językowe. W tych ostatnich również odnajd­ziemy komizm! Przypo­min­ający niekiedy bełkot język Karto­tek­iR­óże­wicza śmieszy, ale jednoc­ześnie obnaża pustkę tkwiącą w słowach, niemożność porozu­mienia się ludzi między sobą.
Zauważ też, że rozkwit groteski nastąpił dopiero w XX wieku – zastan­owienie się nad przycz­ynami tego zjawiska może cię doprow­adzić do ciekawych wniosków. Groteska jest traktowana jako sposób oddania chaosu otacza­jącego świata, którego człowiek nie jest w stanie zrozumieć. Czy jest to wyraz utraty wiary w możliwość zmieniania człowieka i świata? Zauważ, jak często śmiechowi towarzyszy gorycz bezrad­ności.

Pisarze groteski

Witold Gombrowicz
Twórczość Witolda Gombro­wicza to punkt centralny polskiej literatury grotes­kowej. Groteska jest podsta­wowym składn­ikiem jego estetyki, a także rozumienia sytuacji człowieka w świecie, jego kondycji. Groteskowo sztuczny jest Trans-­Atl­antyk – historia mężczyzny, przez przypadek rzuconego w 1939 r. do Argentyny. Historia opowie­dziana została skaryk­atu­ryz­owaną, siedem­nas­tow­ieczną polszc­zyzną.
Miron Białos­zewski
Poeta grotes­kowej codzie­nności. Uczynił przedm­iotem swoich utworów to, co do tej pory uważano za niegodne zapisania. Ukazuje zdarzenia prowok­acyjnie błahe, z pozoru w ogóle nieważne. Zakwes­tio­nował hierarchię ważności tematów litera­ckich.
Stanisław Ignacy Witkiewicz
Jeden z grotes­kowych utworów Witkacego to W małym dworku. Widmo zastrz­elonej przez zazdro­snego męża Anastazji zasiada do stołu razem z domown­ikami, je, pije wódkę, swobodnie rozmawia. Dzieci traktują jej obecność w domu jako coś natura­lnego. Śmierć została ukazana w prowok­ujący, famili­arny, cyniczny i niefra­sobliwy sposób.
Konstanty Ildefons Gałczyński
W Teatrzyku „Zielona Gęś” często mamy do czynienia z sadoma­soc­hizmem i okruci­eńs­twem, ale i z uroczym purnon­sensem – Gżegżółka gasi pragni­enie… wodą z własnego kolana, profesor Bączyński wsadza usta Hermen­egildy do słoika ze spiryt­usem. Z kolei w Judycie i Holofe­rnesie ścięty przed chwilą wódz zastanawia się, czy przyzw­yczai się do życia bez głowy. W makabresce Żywcem zapekl­owana uwięziona w słoju przez rozgni­ewanego męża baronowa śpiewa: „Baron za wiaroł­omstwo wsadził mnie do słoja/ i pędzę życie kornis­zona”.
Bolesław Leśmian
Mistrz groteski, jeden z najwię­kszych makabr­ystów. Ale u niego makabra ubrana jest w płaszczyk cudowności i baśnio­wości. Jak nikt umiał wyeksp­onować okruci­eństwo świata. Okrutny i smutny jest w gruncie rzeczy zabawny i pełen uroku utwór pt. Dusiołek. Prawdziwą obsesją Leśmiana była śmierć. Poeta łączy erotyzm, fascynację seksualną z umiera­niem. Sięga w ten sposób do tradycji późnego średni­owiecza (Wielki testament François Villona) i baroku (upodo­banie poezji marini­sty­cznej do konceptu igrającego sferami sacrum i profanum). Tytułowa bohaterka Jadwigi, która czuje się samotna i tęskni za miłością, dobrow­olnie współżyje z potworem o ohydnych mackach. Ich stosunek ukazany został naprawdę pięknie. Agonia i rozkład ujęte zostały jako rodzaj pieszc­zoty. Sławomir Mrożek
Sławomir Mrożek
Jego groteska często zawiera również elementy parodii czy satyry. Męczeństwo Piotra Oheya to utwór grotes­kowy. Akcja opiera się na absurd­alnym założeniu – że w łazience głównego bohatera zamieszkał groźny tygrys ludojad.

Groteska w Ferdydurke

Grotes­kowość jako upodobanie do dziwac­znych i ekscen­try­cznych form przejawia się po pierwsze na poziomie świata przeds­taw­ionego „Ferdy­durke”, który ulega widocznej deform­acji. Obnaża się tu jego fikcyjny charakter, ponieważ główny bohater powieści, Józio Kowalski, przeds­tawia się jednoc­ześnie jako jej autor. Ponadto wydarzenia wyłaniają się niejako ze snu bohatera, sugeruje się więc ich nierea­lność. Dorosły mężczyzna zostaje zapędzony do szkoły, Miętus i Syfon pojedy­nkują się na miny, jeden gwałci drugiego przez uszy, a w końcu Miętus na czele parobków najeżdża dwór Hurlec­kich. Akcja ma luźny, epizod­yczny charakter, stanowi niejako zestaw niczym nieumo­tyw­owanych scen. Logika wydarzeń ulega zatem wyraźnemu zachwi­aniu. Często finał opowia­danej historii ma charakter absurd­alny, mówiąc słowami Gombro­wicza, kończy się wielką „kupą”, a więc bijatyką.
Również bohate­rowie noszą znamiona grotes­kow­ości. Groteskowe są już ich imiona i pseudo­nimy: Miętus (który „się miętoli”), Syfon, Gałkie­wicz, Bladaczka. Ponadto Józiowi zostaje przypr­awiona dziecięca pupa, a Młodzi­akowie zachęcają swoją młodocianą córkę do zostania matką w wieku szesnastu lat. Postaci zostają sprowa­dzone do roli jaką odgrywają w fabule powieści, a ich zachowanie jest absurd­alne. Równie groteskowy jest język, jakim się posługują bohate­rowie. W szkole uczniowie mówią zatem dziwaczną odmianą łaciny, a służba w Bolimowie tak charak­ter­yzuje swoich panów: „Państwo nie robią, cięgiem ino żrom i żrom, to ich rozpiro! Żrom, chorujom, wylegują się, po pokojach chodzom i gadajom cosik. Co tyż sie nażrom! Matko Jezusowa! (…) Państwo bardzo są pażerne i łakome – do góry brzuchem leżom i choroby majom od tego”.
Grotes­kowość „Ferdy­durke” ujawnia się również na poziomie gatunk­owego i stylis­tyc­znego przemi­esz­ania. Powieści nie sposób jednoz­nacznie zaklas­yfi­kować, posiada ona cechy zarówno prozy edukac­yjnej, pamięt­nika, powiastki filozo­fic­znej, jak i obycza­jowej satyry. Również styl „Ferdy­durke” stanowi mieszankę, na którą z jednej strony składają się wypowiedzi naukowe i patety­czne, a z drugiej wiejska gwara.
Bardzo istotnym elementem grotes­kowości „Ferdy­durke” jest również niejed­nol­itość estetyczna tekstu. Bardzo wyraźny komizm niektórych scen kontra­stuje z wyzier­ającą z zza niego mroczną tonacją. Jest tak na przykład w wypadku gwałtu na Syfonie i jego samobó­jstwa czy buntu parobków i ich najazdu na dwór w Bolimowie, który przywodzi na myśl krwawe bunty chłopskie.
 

Groteska jako wzbudzanie refleksji na temat życia

Kpina i ironia skutecznym sposobem walki z wadami człowieka i społec­zeń­stwa. Refleksje o litera­turze starop­ols­kiej.
Między powagą a żartem – rozważania o sposobach mówienia na temat istotnych spraw dla narodu w litera­turze starop­ols­kiej.

Przykłady utworów

Rozmowa mistrza Polikarpa ze Śmiercią
Fraszki Jana Kochan­ows­kiego
Molier – Święt­oszek, Skąpiec
Ignacy Krasicki – Bajki, Satyry (np. Pijań­stwo, Żona modna), Monac­hom­achia
Gabriela Zapolska – Moralność pani Dulskiej
Julian Tuwim – Miesz­kańcy
Witold Gombrowicz – Ferdy­durke
Stanisław Ignacy Witkiewicz – Szewcy
Michaił Bułhakow – Mistrz i Małgor­zata
Sławomir Mrożek – opowia­dania
Wisława Szymborska – wiersze
Śmiech ludzki jest zabójczą bronią ~~Juliusz Słowacki.

Koncept

Krasicki określił żart jako broń zdradną i szkodl­iwą. Nietrudno zauważyć, że ludzie bardziej boją się ośmies­zenia niż poważnej krytyki. A jednak kpina i żart nie niosą zazwyczaj ze sobą wyłącznie zabawy – są przecież nazywane „bronią”. Przeciwko czemu? Może przeciw ludzkim wadom, złu istnie­jącemu w świecie? Teksty komiczne realizują często bardzo poważne zadanie litera­tury: uczą, pomagają w poszuk­iwaniu sensu życia, zmuszają do refleksji nad otaczającą nas rzeczy­wis­tością. Ten sam Krasicki twierdził przecież, że i śmiech niekiedy może być nauką!

Bohate­rowie groteski

To na ogół ludzie pozbawieni nazwiska (np. bohater Procesu Franza Kafki, Małej apokal­ipsy Tadeusza Konwic­kiego, Karto­teki Tadeusza Różewi­cza), pozornie bezwolni lub obojętni na to, co się wokół nich dzieje. Na ogół jednak okazuje się, że to wrażliwi ludzie, którzy mają mnóstwo problemów i przeżywają liczne rozterki. Łączy ich brak wolności, silnie odczuwane poczucie zniewo­lenia.
Często pojawi­ające się w litera­turze grotes­kowej pojęcie to maska, której wiele miejsca poświęcił Witold Gombrowicz w Ferdy­durke.
Człowiek bywa także przeds­tawiany jako kukła, lalka, bezwolna marion­etka. Możemy to zaobse­rwować w sztukach Mrożka czy Różewicza, gdzie wypowi­adane słowa trafiają w pustkę lub pełne sloganów wypowiedzi tracą swój sens. Bierny i apatyczny (aż do przesady) jest np. bohater Kartoteki. Sztuczny i zautom­aty­zowany świat, ­królestwo frazesów to często pokój urzędnika biurok­raty. Groteskowo ukazana biurok­racja to częsty temat u Gałczy­ńskiego i Mrożka.

Teorytycy groteski

Michaił Bachtin - jest autorem koncepcji rozwoju czasu i czasop­rze­strzeni w kulturze (przed­sta­wionej na przykł­adach litera­ckich), teorii folkloru średni­owiecza skonst­ruo­wanej na dziele François Rabela­is’go, teorii wielog­łos­owości powieści nowoży­tnej, do której przywiodła go analiza twórczości Dostoj­ews­kiego.
John Ruskin, Wolf­gang Kayser, Michał Głowiń­ski.
Maka­bre­ska – wedle niektórych badaczy – makabr­yczna odmiana groteski, wedle innych – oddzielna kategoria estety­czna. Jedna z typowych sytuacji makabr­esk­owych to samodz­ielne życie (auton­omi­zacja) odciętej głowy, nogi czy ręki. Granica między groteską a makabreską jest cienka – trudno ją precyz­yjnie wyznaczyć.
Anim­alizm – nadanie ludziom cech zwierz­ęcych, sprymi­tyz­owanie ich, odczło­wie­czenie.

Groteska w Sklepach cynamo­nowych

W „Sklepach cynamo­nowych” mamy do czynienia z groteskową konstr­ukcją czasu i przest­rzeni. Czas ulega tu wyraźnemu zdefor­mow­aniu, np. akcja opowia­dania „Noc wielkiego sezonu” rozgrywa się w trzynastym miesiącu roku kalend­arz­owego. Nie jest to zatem czas odmierzany według tradyc­yjnych reguł, ale jakiś boczny nurt – nieofi­cjalny i nigdzie nienot­owany („To, o czym tu mówić będziemy, działo się tedy w owym trzyna­stym, nadlic­zbowym i niejako fałszywym miesiącu tego roku”). To czas marzenia sennego, ale także litera­tury, która niejako przenosi czytelnika w inny wymiar. Ponadto regułami odmier­zania czasu nie jest tradycyjny kalendarz, ale, pojawia się tu czas mitolo­giczny czy dobowy, a jak zaznacza Jerzy Jarzębski, w obrębie czasu rocznego można wyróżnić np. cykl kulturowy, liturg­iczny, astron­omiczny czy handlowy, związany z działa­lnością sklepu ojca (wielki sezon – martwy sezon). Albert Einstein - czas jest subiek­tywny
Deformacji ulega również przestrzeń „Sklepów cynamo­now­ych”. Miasto staje się wielkim labiry­ntem, w którym oddalenie się od centrum może skutkować zagubi­eniem na peryfe­riach – albo w obrębie wszech­władnej natury albo nowocz­esnej ulicy Krokodyli pełniej wyuzdanych pokus i jaskrawej nowocz­esn­ości.
Również bohate­rowie prozy Schulza podlegają zabiegom grotes­kowym. Kobiety emanują tu wieloz­nacznym i władczym erotyzmem: prosty­tutki przech­adzają się drapieżnym krokiem, przypo­minają dzikie zwierzęta, kuzynka Łucja porównuje się do rośliny z rozkwitłą głową, niepeł­nos­prawna umysłowo Tłuja ma zaś w sobie coś zwierz­ęco­-de­mon­icz­nego, jest niczym pogańska bogini, Adela z kolei jawi się jako rzymska Pomona, bogini urodzaju, odnosząca zwycięstwo nad króles­twe­m-d­omem. Mężczyźni natomiast są tu całkowicie zdomin­owani przez kobiety. To mężczy­źni­-ba­nkruci duchowi, jak wujek Marek lub kuzyn Emil. Ojciec – kluczowa męska postać opowiadań to z kolei mityczny patriarcha rodu, król, a jednoc­ześnie diabol­iczny demon. Ojciec przechodzi dziwaczne metamo­rfozy, zmieniając się w kondora czy karakona.
Grotes­kowej deformacji ulega także akcja „Sklepów cynamo­now­ych”. Przeds­tawione wydarzenia pozbawione są związków przycz­yno­wo-­sku­tko­wych, akcja ulega wyraźnemu rozluź­nieniu. W świecie przeds­taw­ionym niejed­nok­rotnie panuje logika snu czy baśniowej wyobraźni. Ojciec zamienia się zatem w karakona, a główny bohater wracając nocą do domu, odbywa podróż po mieście zaczar­owaną dorożką. Narracja i styl podlegają z kolei zasadzie synkre­tyzmu. Łączy się tu różne kategorie estety­czne: komizm i tragizm, np. wielkie królestwo ptaków ojca zostaje zniszczone przez służącą Adelę, która wymiata ptasie odchody. Ponadto realizm i naukowość przepl­atają się z poetyką nadrea­lizmu i magicz­ności.

Groteska w Mistrzu i Małgor­zacie

Grotes­kowej deformacji podlega po pierwsze powieś­ciowy świat przeds­taw­iony. Tradycyjny bieg czasu zostaje zakłócony przez diabelskie sztuczki Wolanda i jego towarz­yszy. Dzięki temu np. dyrektor Lichod­iejew może w kilka sekund przenieść się z Moskwy do Jałty, a północ, kiedy odbywa się bal u szatana, zostaje zawieszona w swoistym bezczasie. Ponadto zakłóceniu ulegają tradycyjne relacje między przesz­łością i teraźn­iej­szo­ścią. Historia Jeszuy i Piłata rozgrywa się bowiem równolegle do innych wydarzeń w powieści. Przestrzeń „Mistrza i Małgor­zaty” również podlega deform­acji. Mieszkanie przy ulicy Sadowej staje się na przykład terenem metafi­zyc­znym, w którym odbywa się demoniczne przyjęcie.
Bohate­rowie również noszą cechy grotes­kowe. Tytułowy Mistrz to jednoc­ześnie wybitny pisarz i pacjent szpitala psychi­atr­ycz­nego, Małgorzata z kolei staje się wiedźmą latającą na miotle, a demony towarz­yszące Wolandowi przybi­erają komicz­no-­prz­era­żające postaci: osobnika z wielkim kłem (Azazello) czy dziwac­znego kocura mówiącego ludzkim głosem (Behemot). Sama akcja powieści posiada groteskowy przebieg, jej apogeum stanowią z pewnością sceny występu Wolanda w Teatrze Varietes i balu u szatana, na którym np. Iwan Iwanowicz zostaje zamieniony w wieprza. Realizm miesza się zatem z fantas­tyką.
Groteskowe prawa rządzą również poziomem narrac­yjn­o-s­tyl­ist­ycznym powieści. Mamy tu do czynienia z synkre­tycznym zestaw­ieniem różnor­odnych tonacji: od powagi dyskursu filozo­fic­zno­-et­ycznego (historia Piłata) przez lęk i przera­żenie (np. egzekucja barona na balu u szatana) aż po absurdalny komizm (np. scena oderwania i przyłą­czenia głowy konfer­ans­jerowi podczas przeds­taw­ienia w teatrze).
Grotes­kowość w powieści Bułhakowa obnaża totali­tarne oblicze świata przeds­taw­ionego, ponieważ demaskuje i wyolbr­zymia rządzący nim absurd. Jednoc­ześnie jednak śmiech, który jest bardzo istotnym składn­ikiem tej kategorii estety­cznej, stwarza przestrzeń wolności, pozwala na zyskanie dystansu wobec istnie­jącego w zła.
 

Znaczenie groteski

Wskazuje mielizny i ograni­czenia typowych, powsze­chnie akcept­owanych postaw, świato­pog­lądów i zachowań. Przeds­tawia świat w sposób dziwaczny i karyka­tur­alnie przeja­skr­awiony; ten świat jest śmieszny i przera­żający zarazem.

Miniony wiek to czas inwazji groteski – wiąże się on ze zmianą roli i zadań literatury po odzyskaniu niepod­leg­łości. Nie musiała już podtrz­ymywać morale w narodzie, wskazywać dróg rozwoju, pouczać i dawać nadziei. Mogła być po prostu litera­turą. Ale dość silne tendencje groteskowe pojawiły się już w epoce Młodej Polski. Elementy gry i ironii znajdziemy np. we wczesnej poezji Bolesława Leśmiana i prozie Romana Jawors­kiego, autora m.in. tomu opowiadań pt. Historie maniaków. Uważa się go za prekursora wielkich pisarzy grotes­kowych, takich jak Witold Gombrowicz i Witkacy.

Rys histor­yczny

Elementy groteskowe spotkamy w wielu dziełach Williama Szekspira. Barokowy teoretyk literatury Maciej Sarbiewski posłużył się określ­eniem, które dość dobrze pasowałoby do groteski (choć nie używał go) – „zgodna niezgo­dność”

Są epoki i okresy, które prawie całkowicie zignor­owały groteskę. Będzie to np. klasycyzm – czas, kiedy królowała satyra. Prawie nie ma jej w dziełach realizmu (dosko­nałym wyjątkiem może być Pani Bovary Gustava Flauberta, a tam opis czapki Karola z czasów szkoln­ych). Ogólnie jednak dominował pogląd, że groteska przeczy temu, co można nazwać „wiernym przeds­taw­ieniem rzeczy­wis­tości”. Nie spotkamy się z nią także w oficjalnej sztuce totali­tar­yzmu.

Według Wolfganga Kaysera groteska składa się z trzech podsta­wowych elementów: śmiechu, okropności i zdziwi­enia.

Sposób obrazo­wania

W litera­turze, a jeszcze częściej w malarstwie i rzeźbie, cechami grotes­kowych bohaterów są animalizm i cielesna degradacja – bowiem źródłem groteski w sztuce ­i w litera­turze jest wrodzona wszystkim chyba ludziom zdolność (czy nawet skłonn­ość!) do fascynacji tym, co potworne. Często łączy się różne elementy zwierzęce, by stworzyć chimery, potwory, zwierzęta mityczne.
Groteska przeks­ztałca świat z takiego, jakim go znamy – który wydaje się być uporzą­dko­wany, dobrze znany, oswojony (jak wydawało się bohaterom Procesu Kafki i Ferdydurke Gombro­wicza) w taki, jaki obawiamy się, że mógłby być. Znieks­ztałca rzeczy­wis­tość, by pokazać prawdę o świecie – np. przeja­skr­awiona lekcja polskiego z prof. Bladaczką ukazuje prawdę o skostn­iałych, mało twórczych metodach nauczania stosow­anych w szkole.
Spotkamy ją także w patety­cznym i groźnym Piekle Dantego (część Boskiej komedii) – w Pieśni XXII – tam obrazy męki grzesz­ników są złagodzone przez figle i błazenadę diabłów.

Język groteski

W grotes­kowych utworach porozu­mienie między ludźmi jest często ukazywane jako niemoż­liwe, nawet mimo starań z obu stron. Choć bohaterom nie brak rozmówców ani tematów do rozmowy, przez niemożność porozu­mienia właśnie czują się coraz bardziej samotni. Chociaż zalewają ich słowa.
Charak­ter­yst­yczny sposób podejścia do języka to także wiwisekcja frazesu. Ludzie są ofiarami słów – swoich własnych i cudzych. Mowa jest więzieniem – okazuje się, że najtru­dniej uwolnić się od sloganów, nawet zniena­wid­zonych.
Bohater Wyszedł z domu Tadeusza Różewicza, Henryk, próbuje uciec od stereo­typów i frazesów. Niestety, zostaje „odzyskany dla świata” przez swoją żonę, która uparcie wtłacza mu je do głowy. Bunt Henryka zakończył się więc fiaskiem. Zniewo­lenie człowieka przez frazesy doskonale pokazuje scena, kiedy wymiot­ujący bohater wzniośle przemawia do żony i syna, udziela im wskazówek dotycz­ących postawy i życiowych wyborów. Każe Benkowi być zawsze mężczyzną, opiekować się starymi i niedoł­ężnymi, ustępować miejsca w tramwaju, a przede wszystkim bronić wartości, „które są najcen­nie­jszym depozytem przeka­zywanym z pokolenia na pokole­nie”. Efekt komiczny wywołuje tu zderzenie wznios­łości z trywia­lnością – to jeden z najbar­dziej charak­ter­yst­ycznych elementów grotes­kowego obrazu świata.
Inny ważny element groteski to wyrażenia obscen­iczne i wulgar­yzmy.

Groteska w Szewcach

Świat przeds­tawiony w „Szewcach” ulega wyraźnej deform­acji. Mamy tu do czynienia z bliżej nieokr­eślonym czasem przysz­łości, w której głównym mechan­izmem dziejów stają się absurdalne rewolucje. Ponadto miejsce akcji (warsztat szewski) podlega nieust­annej metamo­rfozie. Staje się więc figurą niemal całego świata. Przestrzeń jest tu niejed­nor­odna: z jednej strony emanuje brzydotą, z drugiej pięknem.
Sami bohate­rowie „Szewców” to typowe postaci groteskowe to znaczy zobraz­owane w sposób karyka­tur­alny. Dziwaczny jest już sam ich wygląd. Szewcy paradują na przykład we wzorzy­stych szlafr­okach, a prokurator Scurvy z jednej strony posiada atrybuty dystyn­gow­anego pana: melonik, żakiet, laskę ze złotą gałką i perłą, z drugiej natomiast jest komicznie odraża­jący: jego oczy przypo­minają „guziki od majtek”. Również nazwiska bohaterów noszą znamiona grotes­kow­ości, jednoc­ześnie sprowa­dzając ich do określ­onych typów, np. Puczymorda (połąc­zenie słów: „pucz” i „morda”) oznacza człowieka zdolnego do dokony­wania krwawych przewr­otów.
Nie mniej groteskowo przeds­tawia się akcja dramatu, a więc przebieg wydarzeń. Można tu odnaleźć cały zestaw dziwac­znych, absurd­alnych scen, jak na przykład prokurator Survy zachow­ujący się jak pies, uderzenie księżnej w twarz czy założenie jej na głowę metalowej klatki. Wydarzenia te łączą w sobie śmieszność (niemal posuniętą do granic absurdu) z tragizmem (np. trzykrotne zabójstwo Sajetana Tempego, ponura wizja Hiper-­Rob­ociarza z bombą). Co więcej, logika dramatu ulega mocnemu zachwi­aniu. Motywacje bohaterów zdają się niejasne: np. szewcy dokonują rewolucji podnieceni dźwiękami stosunku seksua­lnego księżnej Zbereź­nickiej i Scurvego.
Groteska przejawia się w „Szewcach” również na poziomie języka postaci, które współt­worzą stylistykę tekstu. Mamy tu zatem do czynienia z synkre­tyzmem stylis­tyc­znym. Niemal każdy z bohaterów operuje mieszaniną różnych konwencji języko­wych, np. Sajetan z jednej strony posługuje się wulgar­yzmami, a z drugiej mówi o „mater­ial­izmie biolog­icz­nym”, „syntezie psycho­log­icznej” czy „monad­ologii Leibni­tza”. Klasyczny, wysoki styl dramatu zostaje zatem zderzony ze stylem niskim operującym parodią i trawes­tacją (np. „z wibrionów powsta­liśmy, w wibriony się obróci­my”).
Grotes­kowość „Szewców” przekłada się zatem na projek­towaną przez dramat wizję świata absurd­alnego i groźnego. Ma ona niejako w utworze dwa wymiary: fantas­tyczny i satyry­czny. Śmiech, który towarzyszy odbiorcy nie jest śmiechem czystym, ale jakby powiedział Wolfgang Kayser, śmiechem satani­cznym. Współt­worzy on polityczne i histor­ioz­oficzne sensy „Szewców”. Witkacy za pomocą mocnych środków wyrazu ostrzega przed rodzącymi się totali­tar­yzmami (zwłaszcza faszyzmem i komuni­zmem), wydoby­wając na jaw ich prawdziwe oblicze (skrywane pod maską ideolo­gic­znych frazesów). Jednoc­ześnie metoda pisarza stanowi swoiste antidotum na bezradność i lęk w obliczu grozy świata. Jak pisze bowiem Kayser: „(…) ukszta­łto­wanie czegoś grotes­kowego jest próbą zaklęcia i okiełz­nania wszyst­kiego, co w świecie demoni­czne”.
pypciem purwy nie dobacu­jesz, spurwiały mózg, pludra jego cioć, sturba wasza suka, psia ją mać

Groteska w poezji Tuwima

Mies­zka­ńcy W utworze tym mieszkańcy zostają pokazani satyry­cznie. Pokazany jest ich bezsens życiowy, bezsens postęp­owania. Robią wszystko bardzo schema­tyc­znie. Mają swoją ograni­czoną tematykę. Są ograni­czeni, prymit­ywni, schema­tyczni. Jest tu powrót kołtunerii - ludzie o ograni­czonych horyzo­ntach myślowych, dbają tylko o własne interesy. Jest tu obraz negatywny, wyolbr­zymiony (hiper­bole). Nadrzędną kategorią estetyczna jest ironia, która buduje groteskę. Jest to ocena ich samych. Nic nie robią i nie chcą tego
Bal w operze Utwór opowiada jak ludzie przygo­towują się do balu, który ma nastąpić. Na bal pójdzie elita (szamb­elany, genera­łowie) polity­czna, ludzie którzy są u władzy, którzy mają pieniądze. Spotykają się, żeby załatwić interesy, żeby sie zabawić, użyć życia. Pokazane jest zachowanie tych ludzi. Przy stole nie umieją sie zachować - spożywają jedzenie w okropny sposób (żłopa­nina, parska­nina, mlaska­nina). Pokazane jest okruci­eństwo ludzi, którzy zabijają zwierzęta aby się najeść (kaczki wrzesz­czą). Poza elitą sa także ochron­iarze, którzy pilnują. Oni są zaszok­owani zachow­aniem tych ludzi. Jest tu krytyka ludzi, którzy są u władzy, ich zachow­ania. Oni żyją w rozpasaniu - nie ma żadnych hamulców. Na boku potworzyły się pary, a potem chodzili skonsu­mować ich krótki związek, zachowują się fatalnie. Pokazane jest także to, co dzieje się w państwie gdy oni się bawią. Dzienn­ikarz nie opisuje prawdy, w prasie jest wielka manipu­lacja - dzienn­ikarz pisze fałszywe inform­acje.

Groteska w poezji Tuwima

Mies­zka­ńcy W utworze tym mieszkańcy zostają pokazani satyry­cznie. Pokazany jest ich bezsens życiowy, bezsens postęp­owania. Robią wszystko bardzo schema­tyc­znie. Mają swoją ograni­czoną tematykę. Są ograni­czeni, prymit­ywni, schema­tyczni. Jest tu powrót kołtunerii - ludzie o ograni­czonych horyzo­ntach myślowych, dbają tylko o własne interesy. Jest tu obraz negatywny, wyolbr­zymiony (hiper­bole). Nadrzędną kategorią estetyczna jest ironia, która buduje groteskę. Jest to ocena ich samych. Nic nie robią i nie chcą tego
Bal w operze Utwór opowiada jak ludzie przygo­towują się do balu, który ma nastąpić. Na bal pójdzie elita (szamb­elany, genera­łowie) polity­czna, ludzie którzy są u władzy, którzy mają pieniądze. Spotykają się, żeby załatwić interesy, żeby sie zabawić, użyć życia. Pokazane jest zachowanie tych ludzi. Przy stole nie umieją sie zachować - spożywają jedzenie w okropny sposób (żłopa­nina, parska­nina, mlaska­nina). Pokazane jest okruci­eństwo ludzi, którzy zabijają zwierzęta aby się najeść (kaczki wrzesz­czą). Poza elitą sa także ochron­iarze, którzy pilnują. Oni są zaszok­owani zachow­aniem tych ludzi. Jest tu krytyka ludzi, którzy są u władzy, ich zachow­ania. Oni żyją w rozpasaniu - nie ma żadnych hamulców. Na boku potworzyły się pary, a potem chodzili skonsu­mować ich krótki związek, zachowują się fatalnie. Pokazane jest także to, co dzieje się w państwie gdy oni się bawią. Dzienn­ikarz nie opisuje prawdy, w prasie jest wielka manipu­lacja - dzienn­ikarz pisze fałszywe inform­acje.

Download the Groteska

6 Pages
//media.cheatography.com/storage/thumb/karimetka_groteska.750.jpg

PDF (recommended)

Alternative Downloads

Share This Cheat Sheet!

 

Comments

No comments yet. Add yours below!

Add a Comment

Your Comment

Please enter your name.

    Please enter your email address

      Please enter your Comment.

          More Cheat Sheets by Karimetka